Walia 2018 – cz.II

W naszym wyjeździe podążamy dalej na północny – zachód, „przecinając” w poprzek półwysep, kierując się na miejscowość Nefyn. Kilka słów o miejscach na zatrzymanie dla kamperów. Jak wcześniej wspomniałem, w rejonie nadmorskim jest wiele wiosek urlopowych, na których najczęściej na stałe poinstalowano domki rekreacyjne, będące własnością farmera lub samego zainteresowanego. Zdarzyło się, że w takich miejscach nie przyjmuje się kamperowiczów, lub że wszystkie miejsca były zajęte, pomimo dość wysokich cen. Zdarzają się pola kempingowe zorganizowane na łące, u farmera i tu najczęściej z wolnym miejscem na zatrzymanie nie ma problemu. Standard takiego miejsca ogranicza się do kranu z wodą i ewentualnie wygódki. Cena za miejsce kształtuje się od 7,5 do 10 funtów za osobę/1 noc. Zatrzymaliśmy się na jednym z takich pól, zlokalizowanych nad samym morzem irlandzkim. Była sobota i przepiękna letnia pogoda, stąd na polu było sporo wypoczywających. Dla podróżujących kamperami, warunki wyśmienite.


Niestety możliwości „stania” na dziko są naprawdę ograniczone. Ze względu na jakość dróg lokalnych mała jest ilość przydrożnych parkingów, co najwyżej trafi się jakaś zatoczka na chwilowy postój. Drogi wjazdowe na pola gospodarstw rolnych są najczęściej zagrodzone, bez możliwości wjazdu.


W poszukiwaniu miejsca nad  morzem trafiamy na tereny Klubu Golfowego. Kamper zostaje na parkingu przed wjazdem (5 funtów/dzień), a my idziemy ok. 2 km na przepiękną plażę, umiejscowioną na samym morzem.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *